Zgodnie z art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, jeżeli praca wykonywana w ramach umowy cywilnoprawnej jest faktycznie świadczona na rzecz pracodawcy, przychód z tej umowy może zostać uznany za przychód ze stosunku pracy. W konsekwencji powstaje obowiązek opłacania składek na ubezpieczenia społeczne od całej kwoty wynagrodzenia – zarówno tej wypłacanej w ramach umowy o pracę, jak i tej wynikającej z umowy cywilnoprawnej.
W ostatnich latach linia orzecznicza sądów, w tym Sądu Najwyższego, jest w tej kwestii konsekwentna. Jeżeli pracownik wykonuje pracę faktycznie na rzecz swojego pracodawcy, to niezależnie od przyjętej konstrukcji umownej przychód może zostać oskładkowany jak wynagrodzenie ze stosunku pracy. Kluczowe znaczenie ma bowiem nie nazwa i formalna treść umowy, lecz rzeczywisty charakter relacji oraz to, kto w praktyce korzysta z efektów pracy.
W praktyce oznacza to, że próby „rozdzielania” wynagrodzenia pomiędzy różne podmioty – przy zachowaniu faktycznego podporządkowania pracowniczego – mogą zostać zakwestionowane w toku kontroli ZUS.
Skutki: zaległe składki, sankcje i możliwa odpowiedzialność karna
Konsekwencje zakwestionowania modelu jakim jest „trójkąt umów” bywają bardzo dotkliwe. Po pierwsze, powstaje obowiązek zapłaty zaległych składek wraz z odsetkami. Po drugie, organ rentowy może nałożyć dodatkową opłatę do 100% zaniżonych należności.
Ryzyko nie ogranicza się jednak wyłącznie do odpowiedzialności finansowej spółki. Na podstawie art. 9 Kodeksu karnego skarbowego odpowiedzialność może ponosić nie tylko osoba bezpośrednio dokonująca rozliczeń, lecz także członek zarządu, pełnomocnik czy osoba faktycznie zajmująca się sprawami finansowymi przedsiębiorstwa. W przypadku wysokich kwot zaległości pojawia się również ryzyko kwalifikacji czynu jako niegospodarności w rozumieniu art. 296 Kodeksu karnego – jeżeli szkoda majątkowa osiągnie znaczne rozmiary.
W praktyce decyzje dotyczące modelu zatrudnienia przestają być wyłącznie elementem strategii redukcyjnej kosztów. Stają się obszarem realnego ryzyka osobistej odpowiedzialności menedżerskiej. Każde rozwiązanie mające obniżać obciążenia składkowe powinno być poprzedzone szczegółową analizą zgodności z aktualnym orzecznictwem oraz oceną ryzyka na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych i prawa karnego. Coraz częściej rekomendowane jest całkowite odejście od konstrukcji angażujących podmioty trzecie w celu „rozdzielania” wynagrodzenia pracownika.
SoCap Bonus jako bezpieczniejsza alternatywa dla firm
Alternatywą dla modelu jakim jest „trójkąt umów” mogą być rozwiązania oparte na przejrzystych mechanizmach wynagradzania, niewymagające angażowania pośredników ani tworzenia dodatkowych relacji cywilnoprawnych.
Jednym z takich rozwiązań jest SoCap Bonus – system umożliwiający przekazywanie części świadczeń w formie tokenów, wdrażany na podstawie porozumienia pracodawcy z pracownikami. Konstrukcja ta nie polega na „wyprowadzaniu” części wynagrodzenia do podmiotu trzeciego, lecz na odpowiednim ukształtowaniu świadczeń pozapłacowych w ramach obowiązujących regulaminów wynagradzania lub układów zbiorowych.
SoCap Token ma charakter cyfrowego benefitu pracowniczego. Uprawnia do zakupu określonych usług lub dóbr poniżej cen detalicznych i funkcjonuje jako świadczenie pozapłacowe. Przy odpowiedniej konstrukcji – zgodnej z obowiązującymi przepisami oraz praktyką organów – model ten może stanowić bezpieczniejszą alternatywę wobec rozwiązań obarczonych ryzykiem prawnym.
Firmy coraz częściej poszukują mechanizmów, które pozwolą racjonalizować koszty zatrudnienia bez wchodzenia w obszar sporów z ZUS czy ryzyka odpowiedzialności karnej. Transparentny i systemowy model oparty na tokenizacji części świadczeń pracowniczych może w tym kontekście okazać się rozwiązaniem bardziej stabilnym niż konstrukcje oparte na podmiotach pośredniczących.
Wnioski: dziś liczy się nie tylko koszt, ale i ryzyko prawne
W dobie zaostrzonej praktyki kontrolnej decyzje dotyczące modelu zatrudnienia wymagają dziś nie tylko kalkulacji kosztów, lecz przede wszystkim rzetelnej oceny ryzyka prawnego. O tym, jak do sprawy podejdzie ZUS, coraz częściej przesądza nie sama treść umów, ale sposób faktycznego wykonywania pracy oraz to, kto realnie z niej korzysta.
Dlatego przedsiębiorcy powinni koncentrować się na rozwiązaniach przejrzystych, zgodnych z aktualną linią orzeczniczą i „odpornych na kontrolę”. Ograniczenie pośredników oraz eliminacja konstrukcji budzących wątpliwości interpretacyjne jak “trójkąt umów” to dziś nie tylko kwestia bezpieczeństwa finansowego spółki, ale również osobistego bezpieczeństwa osób podejmujących decyzje zarządcze.
Brak komentarzy