REKLAMA
temperatura w mierjsacu pracy

Czerwiec 2025. W biurze 37 stopni. Wentylator na biurku osiąga prędkość kosmiczną, klimatyzacja od trzech lat „jest w planie”, a szef mówi, że „wszyscy jakoś wytrzymują”. Pracownik pyta prawnika: czy mogę odmówić pracy? Prawnik odpowiada: niestety nie — bo przepisy nie określają jaka jest maksymalna temperatura w miejscu pracy.

Brzmi absurdalnie? Jest absurdalnie. I jest prawdziwe — bo Polska jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, gdzie do dziś nie ma żadnego prawnego limitu temperatury w miejscu pracy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nad rozporządzeniem pracuje od końca 2024 roku. Pierwotnie zmiany miały zacząć obowiązywać od 1 czerwca 2025 roku, jednak według ostatniej wersji projektu nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku.

Trzy przesunięcia terminu. Trzy lata czekania na coś, co powinno być oczywistością. Latem 2026 roku w biurze nadal może być 38 stopni — i formalnie pracodawca nie łamie żadnego szczegółowego przepisu o temperaturze. Ale — i tu pojawia się coś, o czym mało kto mówi — pracownik nie jest całkowicie bezbronny. Już dziś ma kilka narzędzi. Tylko musi wiedzieć, jak ich użyć.

Trzy wersje projektu, jeden bałagan. Zacznijmy od pytania, które zadaje sobie wielu pracowników i HR-owców: dlaczego tak długo? Czemu projekt rozporządzenia, który na papierze wydaje się prosty — „od X stopni pracodawca musi podjąć działania” — leży w Rządowym Centrum Legislacji od ponad roku i wciąż nie wszedł w życie?

Odpowiedź jest w historii samego projektu.

Pierwsza wersja projektu uzależniała wysokość dopuszczalnej temperatury od mierzenia tempa metabolizmu pracownika — skomplikowanego wskaźnika fizjologicznego, wymagającego specjalistycznych pomiarów na każdym stanowisku pracy osobno. Brzmiało to naukowo, wyglądało jak biurokracja na sterydach. Pracodawcy zbuntowali się. KPRM stwierdziła wprost, że zapis jest zbyt skomplikowany. Projekt poszedł do kosza.

Druga wersja uprościła podejście — 35°C w pomieszczeniach, 32°C na otwartej przestrzeni przy ciężkiej pracy fizycznej. Termin wejścia w życie: 1 stycznia 2026 roku. Pracownicy odetchnęli. Pracodawcy zaprotestowali — tym razem argumentem o niemożliwości technicznej w halach produkcyjnych. Projekt znów trafił do poprawek.

Trzecia wersja, z końca czerwca 2025 roku, zachowała te same progi temperaturowe, ale przesuneła termin wejścia w życie na 1 stycznia 2027 roku — jako „kompromis osiągnięty na etapie konsultacji”.

Kompromis. Pracodawcy dostali półtora roku więcej na zamontowanie klimatyzacji. Pracownicy dostali kolejne dwa lata siedzenia w saunie.

temperatura w miejscu pracy

Co projekt faktycznie zakłada — od 2027 roku

Skoro przepisy wejdą w życie za niecały rok, warto wiedzieć, co dokładnie pracodawcę czeka. Projekt definiuje maksymalną temperaturę w miejscu pracy na dwóch poziomach obowiązków — uzależnionych od konkretnych progów termicznych.

Projekt przewiduje dwa poziomy obowiązków pracodawcy uzależnione od temperatury:

Poziom pierwszy — od 28°C w pomieszczeniu (25°C przy ciężkiej pracy fizycznej):
Pracodawca będzie zobowiązany do zapewnienia rozwiązań technicznych obniżających temperaturę w miejscu pracy — klimatyzacji, wentylacji, ekranów przeciwsłonecznych — oraz rozwiązań organizacyjnych minimalizujących wpływ temperatury na zdrowie pracowników, takich jak skrócenie czasu pracy, wprowadzenie dodatkowych przerw czy zapewnienie odpowiedniego nawodnienia pracowników.

Poziom drugi — od 35°C w pomieszczeniu (32°C na otwartej przestrzeni przy ciężkiej pracy):
Prace w pomieszczeniach oraz na otwartej przestrzeni nie będą mogły być wykonywane w czasie, w którym temperatura przekracza odpowiedni próg — 35°C w pomieszczeniu i 32°C na otwartej przestrzeni przy ciężkiej pracy fizycznej. Innymi słowy: powyżej tych temperatur — stop. Pracownicy mają legalną podstawę do przerwania pracy z zachowaniem wynagrodzenia.

Jest jednak furtka dla pracodawców — jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu. Przepisy stosuje się „chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają”. Co to znaczy w praktyce? Huta szkła, zakład ceramiczny, piekarnia — miejsca, gdzie temperatura procesu technologicznego sama w sobie generuje wysokie ciepło. Tam wyjątek może mieć sens. Ale kto i jak będzie weryfikował, czy dany pracodawca faktycznie nie może obniżyć temperatury, czy po prostu nie chce? To pytanie, na które projekt odpowiada niewystarczająco precyzyjnie.

Konfederacja Lewiatan wskazuje, że pracodawcy nie są w stanie wyeliminować przypadków, kiedy zostaną przekroczone wartości maksymalnych temperatur — szczególnie w halach produkcyjnych o dużych wielkościach, gdzie zainstalowanie kolejnych urządzeń wentylacyjnych jest często niemożliwe.

Odpowiedź ministerstwa: obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków wynika już z Kodeksu pracy — nowe rozporządzenie tylko go doprecyzowuje. Kto dziś nie radzi sobie z temperaturą, ten powinien był zabrać się za temat wcześniej.

Kto jest wyłączony — lista wyjątków

Zanim pracownik poczuje się upoważniony do opuszczenia stanowiska przy 36 stopniach — musi wiedzieć, że projekt zawiera listę wyłączeń. Nowe przepisy nie będą miały zastosowania m.in. do żołnierzy zawodowych, funkcjonariuszy służb mundurowych oraz pracowników instytucji opieki nad dziećmi do lat 3.

Poza tym wyłączone są prace, do których Kodeks pracy już teraz stosuje szczególne zasady — chodzi o prace wzbronne kobietom w ciąży, pracowników niepełnoletnich (dla nich już dziś obowiązuje limit 30°C) i kilka kategorii prac szczególnie niebezpiecznych.

Dla zdecydowanej większości pracowników biurowych, produkcyjnych i usługowych — przepisy jednak będą obowiązywać.

Co możesz zrobić JUŻ TERAZ — zanim wejdą nowe przepisy

To jest serce tego artykułu. Maksymalna temperatura w miejscu pracy nie jest jeszcze prawnie uregulowana. Ale pracownik nie jest bezbronny. Oto narzędzia, które istnieją w polskim prawie już dziś.

Narzędzie 1: Art. 207 Kodeksu pracy — ogólny obowiązek BHP

Pracodawca ma ustawowy obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Ten przepis nie mówi o konkretnych stopniach Celsjusza — ale eksperci BHP i sądy pracy od lat potwierdzają, że praca w temperaturze zagrażającej zdrowiu narusza ten ogólny obowiązek.

Co możesz zrobić: złożyć pisemny wniosek do pracodawcy o podjęcie działań w celu obniżenia temperatury stanowiska pracy, powołując się na art. 207 k.p. Wniosek pisemny — z potwierdzeniem odbioru — tworzy ślad dokumentacyjny. Jeśli pracodawca nic nie zrobi i pracownik dozna uszczerbku na zdrowiu — ten wniosek będzie kluczowym dowodem.

Narzędzie 2: Art. 210 Kodeksu pracy — prawo odmowy pracy w warunkach niebezpiecznych

Art. 210 § 1 Kodeksu pracy stanowi, że w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego.

Kluczowe słowa: „bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia”. Czy 38 stopni w biurze to bezpośrednie zagrożenie? Dla zdrowego trzydziestolatka — może nie. Dla osoby z chorobą serca, kobiety w ciąży, osoby starszej — już tak. W uzasadnieniu projektu ministerstwo wskazuje, że upał może powodować u pracowników negatywne konsekwencje zdrowotne, takie jak omdlenia, udary, odwodnienie, nasilenie problemów układu sercowo-naczyniowego czy chorób nerek.

Jeśli masz zaświadczenie lekarskie potwierdzające stan zdrowia, który czyni pracę w wysokiej temperaturze szczególnie ryzykowną — art. 210 staje się realnym narzędziem. Bez dokumentacji medycznej — trudniej.

Ważne: odmowa pracy na podstawie art. 210 musi być natychmiast zgłoszona przełożonemu. Nie możesz po prostu wyjść. Musisz poinformować — najlepiej pisemnie lub mailem — i zostać w dyspozycji pracodawcy.

Narzędzie 3: Prawo do napojów chłodzących — to już obowiązuje!

Na stanowiskach pracy, na których temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C, pracodawca zobowiązany jest zapewnić napoje dla pracowników.

To nie jest zachęta ani dobra praktyka. To obowiązek wynikający z rozporządzenia Rady Ministrów z 28 maja 1996 roku — obowiązującego od niemal trzydziestu lat. Woda, soki, zimna herbata — muszą być dostępne za darmo, na bieżąco, w wystarczającej ilości. Brak napojów przy 28+ stopniach to naruszenie przepisów BHP, które możesz zgłosić do PIP.

Narzędzie 4: Pracownicy młodociani i kobiety w ciąży — ochrona JUŻ działa

Na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 24 sierpnia 2004 roku, pracownicy młodociani nie mogą pracować w pomieszczeniach, w których temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, a wilgotność względna powietrza – 65 proc.

Jeśli masz w zespole osobę niepełnoletnią — obowiązek już istnieje. Jeśli pracownica jest w ciąży — lekarz medycyny pracy może wydać zaświadczenie ograniczające pracę w warunkach termicznych stanowiących zagrożenie dla zdrowia.

Narzędzie 5: Skarga do PIP

Jeżeli w miejscu pracy stale panują temperatury, które zdaniem pracownika zagrażają zdrowiu, a pracodawca nie reaguje — można złożyć anonimową skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektor może przeprowadzić kontrolę, nakazać pracodawcy podjęcie działań i nałożyć grzywnę. Skargę złóż przez pip.gov.pl lub osobiście w okręgowym inspektoracie.

temperatura w miejscu pracy

Dlaczego dwa lata to za długo

Krytycy twierdzą, że termin 1 stycznia 2027 jest odległy i sprawia, że pracownicy będą przez kilka kolejnych lat bez ochrony przed upałem.

Ta krytyka jest uzasadniona. Latem 2025 roku przez Polskę przeszły dwie fale upałów — temperatury w biurach na południu kraju regularnie przekraczały 35 stopni. Latem 2026 prawdopodobnie będzie podobnie. I w obu przypadkach pracownik bez zaświadczenia lekarskiego i bez dokumentacji medycznej stoi pod ścianą — bo szczegółowych przepisów wciąż nie ma.

Wyjątkiem — i to warto podkreślić — jest sytuacja faktycznego zagrożenia życia lub zdrowia. W skrajnych upałach, przy objawach udaru cieplnego, zasłabnięciu, gwałtownym pogorszeniu samopoczucia — prawo już dziś chroni pracownika. Art. 210 k.p. działa. Problem polega na tym, że większość pracowników czeka, aż będzie źle, zamiast działać wcześniej.

Checklista pracownika i pracodawcy — co zrobić przed latem 2026

Jeśli jesteś pracownikiem:

Sprawdź, czy twoje stanowisko pracy przy temperaturze powyżej 28°C zapewnia dostęp do napojów — jeśli nie, masz prawo to zgłosić. Jeśli masz chorobę przewlekłą, chorobę serca lub inne schorzenie, które czyni pracę w upale ryzykowną — poproś lekarza medycyny pracy o stosowną adnotację w dokumentacji. Przy temperaturach przekraczających 35°C i objawach zagrożenia zdrowia — skorzystaj z art. 210 k.p., natychmiast informując przełożonego na piśmie. Jeśli pracodawca nie reaguje — złóż skargę do PIP.

Jeśli jesteś pracodawcą lub HR-owcem:

Nie czekaj do 2027 roku — dostosowanie biur i hal do nowych wymogów zajmuje czas i pieniądze. Zacznij już teraz od audytu warunków termicznych na każdym stanowisku pracy. Zaktualizuj dokumentację oceny ryzyka zawodowego o zagrożenia związane z wysoką temperaturą. Upewnij się, że przy temperaturze powyżej 28°C napoje są dostępne — to twój obowiązek już dziś. Opracuj plan działania na wypadek fal upałów — dodatkowe przerwy, zmiana godzin pracy, możliwość pracy zdalnej w ekstremalnych temperaturach.

Podsumowanie: czekamy na przepisy, ale nie musimy czekać na działanie

Maksymalna temperatura w miejscu pracy to temat, który co lato wraca jak bumerang — i co lato okazuje się, że przepisy jeszcze nie weszły w życie. Projekt powstawał w dialogu z ekspertami, organizacjami pracodawców i przedstawicielami pracowników — ale kolejne przesunięcia terminu sprawiają, że debata toczy się szybciej niż legislacja.

1 stycznia 2027 roku — jeśli tym razem termin nie zostanie przesunięty po raz czwarty — Polska dołączy do krajów, które mają prawny limit maksymalnej temperatury w miejscu pracy.

1 stycznia 2027 roku — jeśli tym razem termin nie zostanie znowu przesunięty — Polska dołączy do krajów, które mają prawny limit temperatury w biurze. Pracownicy zyskają konkretne narzędzie. Pracodawcy — konkretny obowiązek.

Do tego czasu: używaj narzędzi, które już masz. Napoje powyżej 28°C — obowiązkowe już teraz. Odmowa pracy przy bezpośrednim zagrożeniu zdrowia — dopuszczalna już teraz. Skarga do PIP — dostępna już teraz.

Nie musisz czekać na 2027, żeby mieć ciepło we własnej sprawie.

Chcesz przeczytać więcej na twoich praw? Sprawdź TU.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *