Pułapka rentowa: prawo, zarobki i strach przed ZUS

Pułapka rentowa to sytuacja, w której przekroczenie progu dochodu odbiera osobie z niepełnosprawnością więcej pieniędzy, niż dodatkowa praca jej przynosi. Jak mówi aktywistka Marta Lorczyk w rozmowie dla kadry.infor.pl, pierwszy z takich progów odpowiada 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a same limity zmieniają się co kwartał. Dla wielu osób efekt jest taki, że bardziej opłaca się zarabiać mniej i zachować całe świadczenie, niż zarobić więcej i stracić na rencie.

Czym jest pułapka rentowa?

Z rozmowy z Lorczyk wynika, że pułapka rentowa oznacza wybór bez dobrego wyjścia: albo renta, albo rozwój zawodowy. Wybór renty wiąże się z koniecznością pilnowania zmieniających się kwartalnie limitów i liczenia każdej złotówki dochodu. Aktywistka opowiada o osobach, które prowadzą szczegółowe arkusze kalkulacyjne ze swoimi zarobkami, a i tak otrzymują z ZUS pismo z inną kwotą rozliczenia.

Dlaczego osoby z niepełnosprawnościami unikają podwyżek i dodatkowych zleceń?

Lorczyk wskazuje, że część osób regularnie bierze urlop bezpłatny tylko po to, by zmniejszyć wynagrodzenie do poziomu nieprzekraczającego limitu. Inni odmawiają grudniowej nagrody świątecznej albo kolejnego zlecenia, choć mają na nie czas, a niektórzy próbują rozliczać się bez umowy. Jak podkreśla aktywistka, taka strategia oznacza marnowanie potencjału osób, w których edukację oraz rehabilitację zawodową i społeczną wcześniej zainwestowano.

Jak wybór rozwoju zawodowego wpływa na wysokość renty?

Z wywiadu wynika, że decyzja o rozwoju zawodowym też ma swoją cenę. Lorczyk zauważa, że w wielu branżach, a zwłaszcza na starcie kariery, trudno osiągnąć zarobki na tyle wysokie, by zmniejszenie lub zawieszenie renty się opłacało. Dodatkowo osoby, którym świadczenie przyznano tylko na 2-3 lata, obawiają się, że komisja orzekająca przy kolejnym przeglądzie uzna wyższe zarobki za dowód, że renta nie jest już potrzebna.

Jak wygląda to w praktyce? Przykład prawniczki na wózku

Lorczyk opisuje przypadek młodej kobiety poruszającej się na wózku, rencistki socjalnej, która zakończyła studia prawnicze finansowane w dużej mierze ze środków PFRON. Stanowisko, o które chce się ubiegać, oferuje wynagrodzenie przewyższające pierwszy limit, czyli 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Po przeliczeniu wyszło jej, że strata na rencie przewyższyłaby nadwyżkę zarobków powyżej limitu, a jako osoba na starcie kariery nie ma szans na pensję na tyle wysoką, by to się zmieniło. Aktywistka przewiduje, że kobieta zdecyduje się na inne, niżej płatne stanowisko.

W innym przypadku, jak opowiada Lorczyk, osoba od lat łączy rentę z pracą za najniższe wynagrodzenie, przekonana, że to najbezpieczniejsze rozwiązanie. Dzięki kontaktowi z samorzeczniczkami dowiedziała się, że różnica między najniższą pensją a limitem dochodu do renty jest znacząca, ale wciąż nie ma odwagi, by negocjować podwyżkę u pracodawcy, i rozważa dorabianie na zleceniach.

Czy można ominąć pułapkę rentową?

Lorczyk wyjaśnia, że limity dotyczą dochodów objętych obowiązkowymi składkami na ubezpieczenie społeczne, więc część osób po latach pracy na umowie o pracę przechodzi na jednoosobową działalność gospodarczą, gdzie trudniej wpaść w pułapkę. Zastrzega jednak, że to rozwiązanie nie dla każdego i nie w każdej branży – zwłaszcza że przepisy zakazują zastępowania stosunku pracy umowami cywilnoprawnymi, więc dla wielu osób etat pozostaje jedyną opcją.

Aktywistka zwraca uwagę na jeszcze inne strategie: część osób pracujących na oskładkowanych umowach zlecenie zgłasza do ZUS zmiany dochodu na bieżąco, raz zmniejszając, raz przywracając pełną rentę, a inni nie zgłaszają zmian i czekają na roczne rozliczenie z ZUS, licząc na uśrednienie dochodów za cały rok.

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest pułapka rentowa?

Jak określa to aktywistka Marta Lorczyk, pułapka rentowa to sytuacja, w której osoba z niepełnosprawnością musi wybierać między rentą a rozwojem zawodowym, bo przekroczenie limitu dochodu zabiera więcej, niż dodatkowa praca daje.

Jaki jest pierwszy limit dochodu przy rencie?

Według Lorczyk pierwszy limit odpowiada 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a konkretne kwoty limitów zmieniają się co kwartał.

Czy przejście na jednoosobową działalność gospodarczą pomaga ominąć pułapkę rentową?

Z relacji Lorczyk wynika, że dla części osób po przejściu z umowy o pracę na własną działalność gospodarczą trudniej wpaść w pułapkę, ale sama zastrzega, że to nie jest rozwiązanie dla każdego i każdej branży.

Źródła

Czy w Twoim otoczeniu ktoś musiał zrezygnować z awansu albo lepiej płatnej pracy, żeby nie przekroczyć limitu 70% przeciętnego wynagrodzenia i nie stracić renty? Napisz o tym w komentarzu.

TLKP - Księgowość,        
  Podatki, Kadry i Płace

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *