PKP PLK kończy prace związane z modernizacją Centralnej Magistrali Kolejowej, dzięki czemu Pendolino ma jeździć między Warszawą a Krakowem z prędkością 250 km/h. Jak informuje forsal.pl, w nocnych testach skład osiągnął już tę prędkość, choć na razie bez pasażerów na pokładzie. Zanim jednak pasażerowie skorzystają z szybszych przejazdów, minie jeszcze kilkanaście miesięcy.
Testy na CMK: co sprawdzono przed podniesieniem prędkości
Według relacji forsal.pl, na linii nr 4, czyli Centralnej Magistrali Kolejowej, od lat trwają prace modernizacyjne. Zarządca infrastruktury zdążył już wymienić tory i rozjazdy, a ostatnio przetestował radiowy system łączności GSM-R. Wraz z nim uruchomiono także półautomatyczny system sterowania ETCS poziomu 2, który — jak opisuje portal — na bieżąco monitoruje pociąg i w razie zagrożenia sam go zatrzyma. Jak podaje forsal.pl, taki system jest wymagany przy przewozie pasażerów z prędkością przekraczającą 200 km/h.
Cytowany przez portal Maciej Kaczorek, członek zarządu PKP PLK, ocenił nocny test na 250 km/h jako ważny moment dla polskiej kolei, będący efektem wieloletnich inwestycji w tory, sieć trakcyjną oraz systemy sterowania i łączności.
Kiedy pasażerowie pojadą szybciej: zapowiadany rozkład jazdy
Z artykułu wynika, że mimo zakończenia testów do uruchomienia regularnych kursów z prędkością 250 km/h droga jeszcze daleka. Forsal.pl podaje, że nowy rozkład jazdy z podniesioną prędkością ma wejść w życie od grudnia 2027 roku i wtedy podróż z Warszawy do Krakowa oraz Katowic skróci się o 25 minut.
Portal informuje też o wcześniejszym etapie zmian: już od zimy przyszłego roku najszybsze składy z Warszawy Centralnej mają docierać do Krakowa Głównego w czasie poniżej dwóch godzin, szacowanym na 1:52 lub 1:55. Jak zaznacza forsal.pl, tak skrócony czas przejazdu ma być wyraźnie krótszy niż podróż samochodem, co miałoby skłonić więcej osób, zwłaszcza z biznesu, do przesiadki na kolej.
Osiemnaście lat modernizacji: dlaczego proces trwał tak długo
Forsal.pl przypomina, że Polska ma być pierwszym krajem Europy Środkowo-Wschodniej, w którym pociągi pasażerskie przekroczą 200 km/h, choć w skali światowej to wynik skromny — kolej dużych prędkości w Niemczech, Francji, Włoszech czy Hiszpanii sięga 300–350 km/h. Skład Pendolino, produkowany przez Alstom, jeździ po Polsce od 2014 roku, a podczas testów na CMK jeden z pociągów osiągnął rekordową prędkość 293 km/h. Jak zauważa portal, na regularne kursy z pasażerami przy prędkości niższej od tego rekordu trzeba będzie czekać czternaście lat od owego testu.
Cytowany przez “Rynek Kolejowy” i przywołany w artykule wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przyznaje, że proces inwestycyjny ciągnie się zbyt długo — w przyszłym roku minie 18 lat od rozpoczęcia modernizacji tej trasy. Jak deklaruje wiceminister, jego celem jest zakończenie w przyszłym roku kluczowego etapu prac, wdrożenie prędkości 250 km/h i realne skrócenie czasu podróży dla pasażerów. Forsal.pl podaje, że podwyższona prędkość obejmie odcinek 197 km linii nr 4 (CMK).
FAQ
Czy pociągi już teraz jeżdżą 250 km/h z pasażerami?
Nie. Jak podaje forsal.pl, prędkość tę osiągnięto na razie wyłącznie podczas nocnych testów, bez pasażerów na pokładzie.
Kiedy pasażerowie odczują skrócony czas podróży?
Z artykułu wynika, że pierwsze skrócenie czasu przejazdu (do ok. 1:52–1:55 na trasie Warszawa–Kraków) ma nastąpić od zimy przyszłego roku, a pełny nowy rozkład jazdy z 25-minutową oszczędnością czasu ma wejść w życie od grudnia 2027 roku.
Dlaczego modernizacja trwała tak długo?
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, cytowany w artykule, przyznaje, że proces inwestycyjny na tej trasie trwa zbyt długo — w przyszłym roku minie 18 lat od jego rozpoczęcia.
Źródła
Stan prawny na dzień: 2026-08-19. Zakres: Informacja dotyczy pasażerów przyszłych połączeń Pendolino na trasie Warszawa–Kraków (i częściowo Katowice), obsługiwanych na linii nr 4 (CMK), pod warunkiem zakończenia planowanych prac modernizacyjnych i wejścia w życie zapowiadanych zmian rozkładu jazdy (od zimy przyszłego roku i od grudnia 2027 roku, według PKP PLK i wiceministra infrastruktury). Czego nie obejmuje: Artykuł nie dotyczy obecnych, regularnych przejazdów pasażerskich (250 km/h osiągnięto na razie tylko w testach bez pasażerów), nie obejmuje innych linii kolejowych w Polsce ani innych relacji niż Warszawa–Kraków/Katowice, i nie opisuje kolei dużych prędkości na poziomie 300–350 km/h, jaka funkcjonuje w Niemczech, Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Pochodzenie tekstu: Materiał przygotowany automatycznie na podstawie źródeł wymienionych powyżej i zweryfikowany pod kątem zgodności z nimi. Nie stanowi porady prawnej.
Brak komentarzy