Nawrocki: zabraknie na emerytury. Rząd: to kłamstwo
https://www.facebook.com/reel/1704586908339077

Minister energii Miłosz Motyka nazwał kłamstwem słowa prezydenta Karola Nawrockiego o tym, że w Polsce może zabraknąć pieniędzy na emerytury. Nawrocki mówił o tym w czwartkowym orędziu, wymieniając też ryzyko braku środków na rynek paliw, szpitale i zbrojenia. Motyka odpowiedział w piątek w TVN24, że żadna z wcześniejszych zapowiedzi katastrofy finansów publicznych ze strony otoczenia prezydenta się nie sprawdziła.

Co dokładnie powiedział prezydent Nawrocki w orędziu?

Jak relacjonuje money.pl, prezydent w czwartkowym wystąpieniu ostrzegał, że państwu zaczyna brakować środków na kolejne obszary. Wskazywał, że już dziś brakuje pieniędzy na interwencję na rynku paliw oraz na szpitale, a w przyszłości może zabraknąć na zbrojenia i na wypłatę emerytur. Nawrocki powiązał te ostrzeżenia z podpisaniem ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych.

Dlaczego minister energii nazwał te słowa kłamstwem?

Miłosz Motyka ocenił w TVN24, że to pierwsza sytuacja, w której prezydent wykorzystuje urząd i orędzie, by – jego zdaniem – mówić nieprawdę wbrew stanowisku rządu. Minister przypomniał, że doradcy prezydenta od miesięcy zapowiadali brak paliwa na stacjach, ceny benzyny powyżej 10 zł za litr oraz zapaść finansów publicznych, a także likwidację programów społecznych już w 2023 roku. Według Motyki żadna z tych zapowiedzi się nie ziściła.

Motyka przekonywał, że obecnie wydatki zbrojeniowe i na programy społeczne są najwyższe w historii Polski. Jako przykład podał trwający program „Aktywny rodzic”, nazywany potocznie „babciowym”, który w chwili wypowiedzi obchodził drugą rocznicę funkcjonowania. Wymienił też świadczenie wspierające oraz rentę wdowią jako rozwiązania, których – jak podkreślił – nie wprowadzono za rządów PiS. Dodał również, że podniesiono drugi próg podatkowy i wprowadzono tzw. próg pośredni.

Minister odniósł się też złośliwie do stylu pracy prezydenta, sugerując, że Nawrocki zbyt mało czasu poświęca na rozmowy z obywatelami, a zbyt dużo na jazdę konną. Powołał się przy tym na swój udział w szczycie G20 w Houston, gdzie – jak relacjonował – inni ministrowie energii wyrażali uznanie dla tempa rozwoju polskiej gospodarki.

Jaką ustawę podpisał prezydent i dlaczego skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego?

Z artykułu money.pl wynika, że Nawrocki w orędziu ogłosił podpisanie rządowej ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych. Jednocześnie zapowiedział, że skieruje tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Powodem ma być to, że przepisy mają działać wstecz i objąć zyski osiągane przez koncerny od marca – prezydent uznał to rozwiązanie za niekonstytucyjne.

Artykuł źródłowy nie precyzuje dalszych szczegółów tej ustawy, takich jak stawka podatku czy krąg podmiotów objętych nowym obciążeniem – te informacje nie są podane w materiale, na którym oparto niniejszy tekst.

Więcej o kontekście sporu między prezydentem a rządem w sprawach gospodarczych można znaleźć w materiale o reakcji rządu na wcześniejsze zapowiedzi prezydenta dotyczące podatków, a wątki związane ze świadczeniami rodzinnymi rozwija tekst o programie Aktywny rodzic i rencie wdowiej.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy prawdą jest, że w Polsce zabraknie pieniędzy na emerytury?
Według prezydenta Nawrockiego istnieje takie ryzyko w przyszłości, jednak minister energii Miłosz Motyka nazwał to twierdzenie kłamstwem, wskazując, że podobne wcześniejsze ostrzeżenia doradców prezydenta się nie sprawdziły.

Jaką ustawę podpisał prezydent w czwartkowym orędziu?
Jak podaje money.pl, Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych, zapowiadając jednocześnie skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Dlaczego prezydent uważa nową ustawę za niekonstytucyjną?
Z relacji wynika, że powodem ma być działanie przepisów wstecz – obejmują one zyski koncernów osiągane od marca, co prezydent ocenił jako naruszenie konstytucji.

Źródła

A Wy – komu bardziej wierzycie w tym sporze: prezydentowi ostrzegającemu przed brakiem środków na emerytury, czy rządowi zapewniającemu, że finansom publicznym nic nie grozi?

TLKP - Księgowość,        
  Podatki, Kadry i Płace

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *