Trójskok emerytalny: 12 000 zł za rok dodatkowej pracy i bonus za dzieci

Ten temat na: Facebook / Instagram / YouTube

Dwanaście tysięcy złotych za każdy rok, w którym osoba uprawniona do emerytury nie pobiera świadczenia, oraz 30-50 tys. zł dopisane matce za każde urodzone dziecko – tak wygląda “trójskok emerytalny” zaproponowany przez Bartosza Marczuka i Pawła Borysa w książce “Jak uniknąć emerytalnej katastrofy”. To na razie propozycja z publikacji, a nie obowiązujące przepisy. Marczuk przedstawił ją podczas Krynica Forum 2026 w studiu DGP.

Na czym polega “trójskok emerytalny” z książki Marczuka i Borysa?

Jak relacjonuje Bartosz Marczuk, pomysł zakłada trzy następujące po sobie etapy zmian w systemie emerytalnym. Pierwszy to zachęty finansowe do dłuższej aktywności zawodowej: osoba, która osiągnęła wiek emerytalny, ale nie pobiera jeszcze świadczenia, miałaby otrzymywać 12 tys. zł za każdy dodatkowy przepracowany rok. Autorzy propozycji wspominają też o zamianie składki rentowej w emerytalną, choć materiał źródłowy nie precyzuje, na czym dokładnie ten mechanizm miałby polegać.

Drugi krok to powiązanie wysokości emerytur z liczbą dzieci. Według przedstawionej propozycji, matkom za każde urodzone dziecko miałoby być dopisywane do kapitału emerytalnego od 30 do 50 tys. zł, a Marczuk zasygnalizował, że kwota ta mogłaby być nawet wyższa. W ramach tego samego etapu rozważane jest też rozwiązanie, w którym pracujące dzieci mogłyby przekazywać część swojego podatku rodzicom-emerytom.

Dopiero jako trzeci, ostatni krok autorzy przewidują stopniowe – rozciągnięte na dekady – zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat, wraz z rekompensatami dla kobiet objętych tą zmianą.

Czy to już obowiązujące prawo?

Nie. To propozycja opisana w książce, przedstawiona publicznie podczas debaty na Krynica Forum 2026 – nie projekt ustawy ani zapowiedź rządowa. Sam Marczuk przyznał w rozmowie w studiu DGP, że ze względu na obecny układ sił na polskiej scenie politycznej nie spodziewa się szybkiego wdrożenia tak kompleksowego planu.

Ekspert Instytutu Sobieskiego ocenił jednak, że malejąca stopa zastąpienia oraz – jak to określił – rażąco niskie świadczenia emerytalne, zwłaszcza w przypadku kobiet, mogą w jego ocenie wymusić w przyszłości reakcję polityków. Ostrzegał przed wyborem, jaki może czekać system: między ubóstwem osób starszych a dalszymi wydatkami publicznymi obciążającymi coraz mniej liczne młodsze roczniki. Dlatego zaapelował o rozpoczęcie poważnej debaty na ten temat już teraz.

Dlaczego temat emerytur łączy się z pomysłem głosowania rodzinnego?

Bartosz Marczuk przedstawił obie propozycje jako odpowiedź na te same zmiany demograficzne. Jak wskazywał, obecnie trzy grupy wiekowe uprawnionych do głosowania – 18-39 lat, 40-59 lat oraz 60 plus – mają po około jednej trzeciej udziału w elektoracie. Marczuk ocenił, powołując się na dane demograficzne, że za około 30 lat udział osób po sześćdziesiątce w elektoracie znacząco wzrośnie. Ekspert zwracał uwagę, że tę przewagę liczebną wzmocni dodatkowo tradycyjnie wyższa frekwencja wyborcza seniorów.

Zdaniem Marczuka politycy reagują na oczekiwania osób głosujących, więc rosnący udział starszych wyborców mógłby przesuwać priorytety polityki publicznej w stronę ochrony zdrowia i systemów świadczeń, kosztem inwestycji rozwojowych. Przestrzegał przed nadmiernym obciążaniem młodszych pokoleń składkami i podatkami oraz osłabianiem ich poczucia wpływu na rzeczywistość.

Jako jedną z możliwych odpowiedzi na ten problem Marczuk wskazał dyskutowany już w innych krajach rozwiniętych postulat głosowania rodzinnego – czyli przyznania rodzicom prawa do oddawania głosu w imieniu niepełnoletnich dzieci. Temu rozwiązaniu poświęcono wspólny raport Instytutu Sobieskiego i Klubu Jagiellońskiego, zaprezentowany podczas tegorocznego Krynica Forum. To wyłącznie postulat – nie ma on obecnie formy projektu ustawy ani zapowiedzi legislacyjnej.

Marczuk podkreślił, że nie chodzi o narzędzie wymierzone przeciwko seniorom, lecz o próbę przywrócenia równowagi w reprezentacji demokratycznej. Jak argumentował, lepsza reprezentacja rodzin w polityce mogłaby sprzyjać uwzględnianiu ich potrzeb oraz symbolicznie podnosić znaczenie wychowywania dzieci, co – w połączeniu z innymi działaniami, jak poprawa warunków życia młodych – mogłoby wspierać odbudowę dzietności.

Więcej o tym, jak zmiany demograficzne wpływają na rynek pracy, można przeczytać w innych materiałach poświęconych reformom systemu emerytalnego w Polsce oraz sytuacji kobiet na rynku pracy i wysokości ich świadczeń.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy “trójskok emerytalny” to już obowiązujące przepisy?
Nie. To propozycja z książki Bartosza Marczuka i Pawła Borysa, przedstawiona publicznie na Krynica Forum 2026. Sam autor przyznaje, że nie spodziewa się szybkiego wdrożenia tego planu ze względu na obecny układ polskiej sceny politycznej.

Ile wynosi proponowana zachęta za dłuższą pracę?
Według propozycji Marczuka i Borysa osoba, która osiągnęła wiek emerytalny, ale nie pobiera świadczenia, miałaby otrzymywać 12 tys. zł za każdy dodatkowy rok pracy.

Czy głosowanie rodzinne już obowiązuje w Polsce?
Nie, to wyłącznie postulat opisany we wspólnym raporcie Instytutu Sobieskiego i Klubu Jagiellońskiego, zaprezentowanym na Krynica Forum 2026. Nie ma on formy projektu ustawy.

Źródła

A Ty – czy w Twojej rodzinie dodatkowe 12 tys. zł rocznie za pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego byłoby wystarczającą zachętą, by odłożyć decyzję o przejściu na emeryturę?

TLKP - Księgowość,        
  Podatki, Kadry i Płace

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *