Pracodawca sprawdzi dyplom na uczelni BEZ twojej zgody. Projekt już w Sejmie

Do Sejmu trafił rządowy projekt, który ma dać pracodawcom nową podstawę prawną do weryfikacji dyplomów bezpośrednio na uczelni — bez konieczności uzyskiwania zgody kandydata czy pracownika. Jak podaje Gazeta Prawna, projekt wpłynął do Sejmu 8 października 2026 r. i obejmowałby zarówno osoby ubiegające się o pracę, jak i już zatrudnione. To na razie propozycja przepisów, które jeszcze nie obowiązują.

Czy pracodawca może dziś sprawdzić dyplom na uczelni?

Według artykułu już teraz firma może żądać od kandydata czy pracownika informacji o wykształceniu i dokumentów je potwierdzających, o ile dane te są niezbędne ze względu na charakter stanowiska — tak wynika z Kodeksu pracy przywołanego w materiale źródłowym. Problem pojawia się, gdy przedłożony dyplom budzi wątpliwości. Jak piszą autorzy projektu, zgodnie ze stanowiskiem Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych obowiązujące przepisy co do zasady nie pozwalają pracodawcy samodzielnie zwrócić się do uczelni o potwierdzenie prawdziwości takich danych.

Z uzasadnienia projektu wynika też, że nawet zgoda kandydata na taką weryfikację nie rozwiązuje sprawy, bo UODO kwestionuje jej dobrowolność — osoba starająca się o pracę może bać się, że odmowa zaszkodzi jej szansom, a zatrudniony pracownik, że pogorszy to jego pozycję w firmie. Dlatego rząd proponuje wprowadzenie wyraźnej podstawy ustawowej dla kontaktu między pracodawcą a uczelnią.

Na czym ma polegać nowa procedura weryfikacji dyplomu?

Projekt wprowadza do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce nowy art. 77a. Zgodnie z opisem w artykule źródłowym, uczelnia po otrzymaniu wniosku pracodawcy miałaby porównać dane z papierowego dyplomu ze swoją dokumentacją — teczką akt osobowych studenta oraz księgą dyplomów. Pracodawca mógłby złożyć taki wniosek tylko wtedy, gdy ma uzasadnione wątpliwości co do prawdziwości danych na dyplomie, i musiałby dokładnie wskazać, jakie informacje chce zweryfikować, oraz to uzasadnić.

Uzasadnienie do projektu wskazuje, że dodatkowa zgoda osoby weryfikowanej nie byłaby już potrzebna, ponieważ podstawą przetwarzania danych stałyby się same nowe przepisy. Punktem odniesienia pozostaje jednak dyplom okazany pracodawcy — przede wszystkim imię i nazwisko absolwenta oraz numer dokumentu.

Jakie wątpliwości musi mieć pracodawca, żeby wystąpić o sprawdzenie dyplomu?

Z materiału wynika, że sama procedura ma być zarezerwowana dla sytuacji, w których firma potrafi wskazać konkretny powód podejrzeń. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w raporcie z konsultacji wyjaśniało, że wątpliwości muszą być poparte argumentami opisanymi wprost we wniosku. Projekt nie zawiera jednak zamkniętego katalogu takich sytuacji — artykuł podaje jako przykład dokument z widocznymi śladami przerobienia danych, zastrzegając, że każdy przypadek wymagałby odrębnej oceny. Zasada “sprawdzamy wszystkich kandydatów” nie zastąpiłaby ustawowej przesłanki uzasadnionych wątpliwości.

Dodatkowo, jak czytamy w artykule, dla dyplomów wydanych po 12 lipca 2019 r. pracodawca musiałby najpierw samodzielnie sprawdzić ich zabezpieczenia przed fałszerstwem, przewidziane dla dokumentów publicznych drugiej kategorii, zanim w ogóle wystąpiłby do uczelni.

Podczas opiniowania projektu Prezes UODO zwracał uwagę m.in. na zbyt małą precyzję przesłanki uzasadnionych wątpliwości. Resort częściowo uwzględnił te uwagi — doprecyzował krąg osób objętych weryfikacją i zmienił wymagania dotyczące uzasadnienia wniosku — ale nie zdecydował się na wprowadzenie listy dopuszczalnych powodów sprawdzenia dyplomu.

Kogo obejmie weryfikacja dyplomu — także po zatrudnieniu?

Tak, projekt wprost przewiduje, że nowe uprawnienie nie wygasałoby z chwilą podpisania umowy o pracę — obejmowałoby zarówno kandydatów do pracy, jak i osoby już zatrudnione. Oznacza to, że dyplom przedstawiony na etapie rekrutacji mógłby zostać zweryfikowany również w trakcie trwania zatrudnienia.

Artykuł wskazuje trzy istotne ograniczenia proponowanego mechanizmu:

  • Procedura dotyczyłaby wyłącznie zatrudnienia w rozumieniu Kodeksu pracy — zgodnie z uzasadnieniem nie obejmowałaby osób związanych z firmą umową cywilnoprawną, na przykład zleceniem.
  • Przedmiotem sprawdzenia byłyby dane z dyplomu ukończenia studiów, a nie dowolny kurs, certyfikat czy świadectwo studiów podyplomowych.
  • Uczelnia odpowiadałaby wyłącznie w zakresie wskazanym we wniosku — pracodawca nie uzyskałby dostępu do całej dokumentacji absolwenta, np. ocen z egzaminów, jeśli wątpliwość dotyczyła tylko kierunku studiów.

Jak miałby wyglądać wniosek pracodawcy do uczelni?

Według opisu w artykule pracodawca kierowałby wniosek na adres do doręczeń elektronicznych uczelni, opublikowany w jej Biuletynie Informacji Publicznej — cała korespondencja miałaby przebiegać elektronicznie, a zwykły telefon do dziekanatu nie zastąpiłby tej procedury. Uczelnia miałaby mieć 30 dni na udzielenie odpowiedzi.

Wniosek musiałby zawierać dane identyfikacyjne pracodawcy (w tym nazwę, adres, numer REGON oraz adres do doręczeń elektronicznych), imię lub imiona i nazwisko absolwenta oraz numer dyplomu, zakres danych do potwierdzenia, a także uzasadnienie wniosku.

Więcej o granicach żądania dokumentów od kandydatów do pracy przeczytasz w artykule o danych, jakich pracodawca może żądać podczas rekrutacji, a o zasadach przetwarzania danych osobowych zatrudnionych — w tekście o RODO w miejscu pracy.

FAQ — najczęstsze pytania

Czy przepisy o weryfikacji dyplomu już obowiązują?
Nie. Jak podaje Gazeta Prawna, projekt wpłynął do Sejmu 8 października 2026 r. i jest dopiero na etapie prac parlamentarnych — termin wejścia w życie zależy od ich przebiegu.

Czy pracodawca potrzebuje zgody pracownika na sprawdzenie dyplomu?
Według uzasadnienia projektu, jeśli przepisy wejdą w życie, dodatkowa zgoda nie byłaby potrzebna, ponieważ podstawą przetwarzania danych miałyby być same nowe przepisy.

Czy weryfikacja obejmie zleceniobiorców?
Nie. Z artykułu wynika, że procedura dotyczyłaby wyłącznie osób zatrudnionych lub ubiegających się o zatrudnienie w rozumieniu Kodeksu pracy, a nie osób związanych umową cywilnoprawną.

Źródła

Czy Twoim zdaniem pracodawca powinien móc sprawdzić Twój dyplom na uczelni już po zatrudnieniu, bez pytania Cię o zgodę?

TLKP - Księgowość,        
  Podatki, Kadry i Płace

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *