Polskie firmy technologiczne i przemysłowe coraz mocniej odczuwają brak rąk do pracy na stanowiskach specjalistycznych. Według analizy ManpowerGroup, na którą powołuje się next.gazeta.pl, w Polsce brakuje obecnie ok. 300 tys. inżynierów, a najlepsi z nich mogą liczyć na pensje rzędu 30-35 tys. zł brutto miesięcznie.
Deficyt inżynierów w Polsce – skala problemu
Marta Szymańska, ekspertka Manpower cytowana przez next.gazeta.pl, ocenia, że polski rynek pracy wchodzi w okres narastających napięć kadrowych. Zwraca uwagę, że mimo blisko 17,8 mln aktywnych zawodowo Polaków, a w tym niemal jednej czwartej zatrudnionej w przemyśle, firmy równolegle rozwijają badania, automatyzację i cyfryzację, co pogłębia lukę kompetencyjną.
Jak wskazuje ekspertka, najtrudniejsza sytuacja dotyczy specjalistów i starszych specjalistów – stanowisk wymagających zarówno wiedzy technicznej, jak i praktycznego doświadczenia. Największe braki firmy zgłaszają w branżach uznawanych za strategiczne: projektowaniu półprzewodników, energetyce odnawialnej i jądrowej, sztucznej inteligencji, przemyśle obronnym oraz w firmach przenoszących produkcję do Europy.
Z danych przywołanych w artykule wynika, że obecny niedobór 300 tys. inżynierów może do 2030 roku wzrosnąć do 450-550 tys. osób.
Globalny raport ManpowerGroup: braki także za granicą
Problem nie ogranicza się do Polski. Raport ManpowerGroup “Global Engineering World of Work Outlook 2026”, na który powołuje się next.gazeta.pl, wskazuje, że sam sektor półprzewodników będzie potrzebował do 2030 roku dodatkowego miliona pracowników, by nadążyć za popytem na układy scalone. W tym samym okresie braków ma doświadczyć ponad 100 tys. inżynierów w Europie oraz ponad 200 tys. w regionie Azji i Pacyfiku.
Autorzy raportu opisują zjawisko “srebrnego tsunami” – jak podaje next.gazeta.pl, w ciągu najbliższej dekady z globalnego rynku pracy może odejść nawet 20 proc. obecnej kadry inżynierskiej.
Czy sztuczna inteligencja rozwiąże problem?
Firmy liczą na technologię jako sposób na złagodzenie niedoborów kadrowych. W raporcie opisano koncepcję “inżyniera wspomaganego technologią”, w ramach której automatyzacja oparta na AI może zwiększyć produktywność o 30-40 proc. Jak jednak zaznacza Marta Szymańska, sztuczna inteligencja nie zastępuje kluczowych kompetencji inżynierskich.
Ekspertka Manpower ocenia, że efekt AI może być odwrotny od oczekiwanego – zamiast zmniejszać lukę kadrową, technologia może jeszcze bardziej podbić popyt na najlepszych specjalistów.
Ile zarabiają inżynierowie i jak rosną pensje
Według danych przytoczonych przez next.gazeta.pl, początkujący specjaliści mogą liczyć na ok. 7 tys. zł brutto, podczas gdy doświadczeni inżynierowie pracujący w wąskich, deficytowych niszach zarabiają nawet 30-35 tys. zł brutto miesięcznie. W najbardziej poszukiwanych specjalizacjach analitycy prognozują roczne wzrosty wynagrodzeń na poziomie 8-15 proc. do 2030 roku.
Polska konkuruje o specjalistów z USA i Europą Zachodnią
Jak zauważa next.gazeta.pl, polscy pracodawcy rywalizują o najlepszych inżynierów z firmami z USA, Niemiec oraz krajów nordyckich, a o wyborze miejsca pracy decydują nie tylko zarobki, ale też charakter projektów i możliwości rozwoju.
Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup, ostrzega, że odpływ doświadczonych specjalistów za granicę to realne ryzyko dla polskich firm. Podkreśla przy tym, że zbudowanie kompetencji na poziomie starszego specjalisty zajmuje zwykle 5-10 lat, co oznacza, że obecnych braków nie da się szybko uzupełnić.
FAQ – najczęstsze pytania
Ilu inżynierów brakuje obecnie w Polsce?
Według analizy ManpowerGroup przywołanej przez next.gazeta.pl, obecnie brakuje ok. 300 tys. inżynierów, a do 2030 roku deficyt może wzrosnąć do 450-550 tys. osób.
Ile zarabiają najlepsi specjaliści techniczni?
Jak podaje źródło, doświadczeni inżynierowie w niszowych specjalizacjach mogą zarabiać nawet 30-35 tys. zł brutto miesięcznie, podczas gdy początkujący specjaliści zarabiają ok. 7 tys. zł brutto.
Czy sztuczna inteligencja zlikwiduje deficyt inżynierów?
Zdaniem ekspertki Manpower Marty Szymańskiej, AI raczej nie zmniejszy luki kadrowej, a może wręcz zwiększyć zapotrzebowanie na najlepszych specjalistów.
Źródła
- finanse.wp.pl: Brakuje 300 tys. specjalistów w Polsce. Najlepsi zarabiają fortunę (za next.gazeta.pl)
Stan prawny na dzień: 2026-09-03. Zakres: Dotyczy rynku pracy inżynierów i specjalistów technicznych w Polsce, zwłaszcza w sektorach uznawanych za strategiczne: półprzewodnikach, energetyce odnawialnej i nuklearnej, AI, przemyśle obronnym oraz firmach relokujących produkcję do Europy. Dane dotyczą przede wszystkim stanowisk specjalistów i starszych specjalistów z doświadczeniem operacyjnym. Czego nie obejmuje: Artykuł nie dotyczy innych zawodów spoza sektora inżynierskiego i technologicznego, nie opisuje sytuacji pracowników niższego szczebla poza wzmianką o zarobkach początkujących specjalistów, nie zawiera żadnych regulacji prawnych, ustaw ani przepisów dotyczących zatrudnienia – jest to relacja z danych i opinii ekspertów rynku pracy, a nie opis obowiązującego prawa. Pochodzenie tekstu: Materiał przygotowany automatycznie na podstawie źródeł wymienionych powyżej i zweryfikowany pod kątem zgodności z nimi. Nie stanowi porady prawnej.
Brak komentarzy