Węgierska prokuratura przesłuchała w charakterze podejrzanego kierowcę polskiego autokaru, który w niedzielę uczestniczył w tragicznym wypadku na autostradzie M3. Jak przekazał rzecznik prokuratury głównej regionu Borsod-Abauj-Zemplen Tamas Barko, mężczyzna na razie nie złożył wyjaśnień.
Zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku
Według relacji rzecznika prokuratury, kierowca – który sam nie został ranny – odpowiada za nieumyślne doprowadzenie do wypadku drogowego, którego skutkiem było zdarzenie o charakterze masowym. Barko podał, że w autokarze jechał jeszcze drugi kierowca, ale zgodnie z ustaleniami śledczych to on nie przyczynił się do tragedii, dlatego policja zatrzymała tylko tego, który prowadził pojazd w momencie wypadku.
Rzecznik prokuratury poinformował, że wstępne ustalenia wskazują na zaśnięcie kierowcy za kierownicą jako przyczynę zjechania autokaru z drogi i przewrócenia się do rowu przy autostradzie. Barko zapowiedział, że po decyzji o zatrzymaniu śledczy będą kontynuować czynności – kolejne przesłuchania świadków, badania kryminalistyczne oraz opinie biegłych.
Attila Janasoczki, rzecznik komendy policji Borsod-Abauj-Zemplen, przekazał wcześniej w poniedziałek, że władze zamierzają doprowadzić kierowcę przed sąd we wtorek.
Bilans wypadku na autostradzie M3
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 1 w nocy w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgier. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski, w większości mieszkańców Podkarpacia. W wyniku wypadku zginęło 12 osób – wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli z województwa podkarpackiego. Dziesięć osób trafiło w bardzo ciężkim stanie do węgierskich szpitali, a 37 pasażerów doznało lekkich obrażeń.
Transport rannych do Polski
Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował na konferencji prasowej, że pierwszy transport poszkodowanych Polaków – około 20 osób – miał odbyć się w poniedziałek wieczorem, z międzylądowaniem w Rzeszowie. Wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk przekazała, że kolejni pacjenci są na bieżąco kwalifikowani do przewozu. Szłapka dodał, że osoby wymagające bardziej intensywnej opieki zostaną przewiezione specjalnym samolotem zabezpieczenia medycznego, a ci, których stan nie pozwoli na transport, na razie pozostaną pod opieką węgierskich lekarzy.
Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda informowała wcześniej w poniedziałek, że polski zespół medyczny od rana odwiedza cztery węgierskie szpitale, w których leżą ranni, oceniając wspólnie z węgierskimi lekarzami, czy pacjenci mogą bezpiecznie wrócić do kraju. Jak dodała, do dyspozycji są dwa samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz gotowe do przyjęcia poszkodowanych polskie szpitale, w tym placówki kliniczne różnych stopni referencyjności. Ranni w pierwszej kolejności mają trafić do szpitali na Podkarpaciu, jak najbliżej swoich rodzin.
FAQ
Za co odpowiada zatrzymany kierowca?
Według rzecznika prokuratury Tamasa Barko, przesłuchano go w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, w którego wyniku doszło do zdarzenia o charakterze masowym.
Co ustalono jako przyczynę wypadku?
Rzecznik prokuratury podał, że według wstępnych ustaleń kierowca zasnął podczas jazdy, w efekcie czego autokar zjechał z jezdni i przewrócił się do rowu przy autostradzie M3.
Kiedy ranni wrócą do Polski?
Rzecznik rządu Adam Szłapka informował, że pierwszy transport, obejmujący około 20 osób, planowano na poniedziałkowy wieczór z międzylądowaniem w Rzeszowie, a kolejni pacjenci są sukcesywnie kwalifikowani do przewozu.
Źródła
Stan prawny na dzień: 2026-08-17. Zakres: Informacja dotyczy kierowcy polskiego autokaru zatrzymanego przez węgierskie władze w związku z wypadkiem na autostradzie M3 w niedzielę, w którym zginęło 12 osób, a 10 zostało ciężko ranne. Wszyscy pasażerowie byli obywatelami Polski, głównie z Podkarpacia. Czego nie obejmuje: Artykuł nie dotyczy drugiego kierowcy obecnego w autokarze, wobec którego – jak podała prokuratura – nie zastosowano zatrzymania, ponieważ nie przyczynił się do wypadku. Nie obejmuje też ostatecznego wyroku sądu, gdyż w momencie publikacji sprawa była na etapie postępowania przygotowawczego, a kierowca nie złożył jeszcze wyjaśnień. Pochodzenie tekstu: Materiał przygotowany automatycznie na podstawie źródeł wymienionych powyżej i zweryfikowany pod kątem zgodności z nimi. Nie stanowi porady prawnej.
Brak komentarzy